ebu champion grzegorz proksa
Jesteś tutaj: Home » Wywiady » Menadżer Proksy o walce ze Zbikiem, nowych perspektywach na rozwój kariery
Wywiady
09 LIS 2011

Menadżer Proksy o walce ze Zbikiem, nowych perspektywach na rozwój kariery

Boxing.pl: Witam panie Krzysztofie, więc jak tam idzie polowanie na Żbika, jest jakiś progres w negocjacjach?

Krzysztof Zbarski: Na dzisiaj jesteśmy skoncentrowani na etapie finalizowania kolejnego kontraktu współpromotorskiego, jesteśmy po słowie i zakładam, iż zamkniemy sprawę do końca miesiąca. Zbik został na chwilkę odłożony, ale zaraz do niego wrócimy. Bedzie z nim do rozwiązania wyłącznie problem finansowy, znany jest bowiem z tego, iż często nie boksował, bo wydawało mu sie, ze gaża powinna być wyższa. Z perspektywy jednak raczej na tych przestojach nie zyskał, wielkich gaż tez nie osiągał.

Ale jak wiadomo Universum jest w finansowych kłopotach... Taka gala z udziałem Proksy i Zbika odbyłaby się na terenie Niemiec? Czy może we współpracy z Barrym Hearnem postaralibyście się ściągnąć Zbika np. do Anglii?

Na dzień dzisiejszy UBP jest ponoć sprzedane a pan Kohl został doradcą grupy. Zbik będzie negocjował raczej samodzielnie, walka ze Zbikiem interesuje nas w Niemczech i sądzę, że będziemy w stanie ją tam zorganizować - nie pod egidą UBP lub nowego właściciela tej grupy.

Wracając do pańskiej pierwszej odpowiedzi, o jakim kontrakcie pan mówi?

O kontrakcie z drugą grupą promotorska (poza Matchroom), który finalizujemy.

Rozumiem, że na razie nie zdradzi nam pan jaka to konkretna grupa, a mógłby pan przynajmniej określić skąd się wywodzi, Wielka Brytania, Niemcy?

Jak wspomniałem, jesteśmy jeszcze na etapie negocjacji i nie jest to jedyny gracz, z którym rozmawiamy, Proszę więc o odrobinę cierpliwości.

Oczywiście, ale zakładając pozytywny dla państwa scenariusz, czyli podpisanie tego kontraktu, czy według pana w jakiś sposób umożliwiłoby to Grzegorzowi poważną walkę w Polsce?

Ma pan na myśli walkę na imprezie w Polsce? Raczej widzę to tak, ze pojawi się wkrótce szansa na przekaz tv w szerszym zasięgu w Polsce, może telewizja otwarta, więc milionowa widownia, nie zawracałbym sobie głowy czy zobaczy to 3 tysiące osób na żywo czy nie. Swoja drogą z zachodniej części polski było bliżej i szybciej do Neubrandenburga niż np. do Wa-wy czy Krakowa. Bilety również nie były droższe wiec nie do końca jestem przekonany do idei "w Polsce", nie kupuje tego. Dla poznaniaka gala w Berlinie to pewno fajniejsza opcja niż gala w Warszawie, a na pewno lepsza niż w jakimś małym polskim mieście na mazurach czy na wybrzeżu.

Wracając do sfinalizowanego już kontraktu Grzegorza z Matchroom, jak ogólnie mógłby nam pan streścić podział kompetencji pomiędzy panem, a Barrym Hearnem. Wiadomo Grzegorz właśnie teraz wkracza na wyżyny zawodowego boksu, nie boi się pan potencjalnego konfliktu w wizji prowadzenia jego dalszej kariery?

Barry jest moim przyjacielem, pracujemy ze sobą od dobrych 12 lat. Dla Barrego uczestnictwo w naszym projekcie nie jest natury stricte biznesowej, ale bardziej emocjonalnej, przyjacielskiej. Wierzy w talent Grzegorza, dlatego chciał wziąć w tym udział. Dzisiaj marzą mu sie tak naprawdę rzeczywiste sukcesy sportowe, Sprawy biznesowe ma bowiem juz od dawna, ze tak powiem, zaspokojone.

Konflikt nie wchodzi w grę, Barry będzie pomagał i uczestniczył, a nie dyrygował. Grzegorz jest jak wiadomo bardzo inteligentnym człowiekiem, uważam ze ma przed sobą przyszłość w biznesie nie tylko bokserskim. Grzegorz aktywnie uczestniczy w podejmowaniu wszystkich decyzji - nasza relacja jest po prostu partnerska a nie na stereotypowej zasadzie typu zawodnik - menedżer.
Planujemy teraz dla przykładu pewien projekt biznesowy, dotyczący sportu ale bez udziału Grzegorza jako zawodnika, tylko jako partnera w tym projekcie.

Może nam pan coś więcej zdradzić odnośnie tego projektu?

Mam nadzieje, przedstawić go oficjalnie do końca tego miesiąca.

Wracając do aspektu czysto sportowego, czy w międzyczasie, po wygranej nad Sylvestrem pojawiły się jakieś ciekawe oferty walk dla Grzegorza? Po drugie, jeżeli z jakichś przyczyn nie wypali ze Zbikiem, to czy macie na oku też kogoś innego?

Jeśli ze Zbikiem nie wypali, to tylko z powodu jego wycofania się z walki. Wówczas prawdopodobnie doprowadzimy do dobrowolnej obrony pasa Ebu w lutym.

Ofert nie dostaliśmy i nie dostaniemy - kto chciałby zaboksować dziś z Proksą i jeszcze za to zapłacić? Jeśli sfinalizujemy nowy kontrakt będziemy w stanie samodzielnie zaoferować walki zawodnikom z czołówki na atrakcyjnych dla nich warunkach finansowych. Dziś bowiem za walkę z Proksą, potencjalni, klasowi rywale życzą sobie 'kasę z górnej półki'.

Barry Hearn mówił o walce o mistrzostwo świata z udziałem Proksy już w 2012 roku, czy według pana jest to realny i pożądany scenariusz?

Ocenimy po paru miesiącach. Jeśli sie okaże, że np. broniąc z sukcesem pasa Ebu mamy poważne szanse na uzyskanie statusu pretendenta obowiązkowego, poczekamy prawdopodobnie na ten moment. Podobnie jak cierpliwie rozegraliśmy partie o doprowadzenie do walki o pas Ebu. Walka o pas mś jest już w zasięgu, natomiast trzeba z niej skorzystać w najlepszym momencie biznesowym. Jeśli dopniemy wspominany wcześniej deal, umocni to jeszcze naszą pozycje negocjacyjną. 

Naturalnie awanse we wszystkich praktycznie rankingach prestiżowych federacji również sprzyjają pana wizji. A propos rankingów właśnie, najbardziej prestiżowe rankingowe ciało w zawodowym Boksie, czyli „The ring”, umieścił Grzegorza na 4 pozycji w wadze średniej, nawet wyżej od aktualnego mistrza świata Dimitrija Piroga, jest pan dumny?

Z tego powodu akurat nie, Sylvester był po prostu numer 4 wg „The Ring”, z czym nie mogę sie zgodzić i wygrywając z nim Grzegorz uzyskał po prostu jego pozycje rankingową.. Uprzedzając pana pytanie, tak, widzę Grzegorza, bezdyskusyjnie, w światowym top 10 wagi średniej, ale proszę nie pytać czy na pozycji 4 czy 9…

Cóż za dystans i obiektywizm odnośnie swojego współpracownika i przyjaciela.
Niech nam pan na koniec jeszcze powie, co to za wydarzenie, które podobno ma pan zorganizować na naszym krajowym podwórku?

Pozycje boksera w rankingach powinny budować zwycięstwa nad konkretnymi zawodnikami oraz styl w jakich do nich doszło, a nie jego tzw. możliwości czy predyspozycje.
Odnośnie polskiego podwórka, znowu poproszę o cierpliwość, ufam, że finalizacja zbiegnie się w czasie z zamknięciem negocjacji dot. Nowego członka teamu Proksa i będziemy mieli okazje i pretekst do kolejnej rozmowy!

Co do rankingów to pełna zgoda, jednak zazwyczaj promotorzy zapominają o tej zasadzie kiedy mówi się o ich podopiecznych. Trzymam więc za słowo, dziękuje za rozmowę i do następnego razu.

Dziękuję
Rozmawiał: Wiechu - boxing.pl


© 2006-2011 proksa.pl. All rights reserved